O obrotach ciał… drukowanych – robot skanujący BFS-Auto

Zdjęcie otwartej książki "O obrotach ciał niebieskich" Mikołaja Kopernika
„O obrotach ciał niebieskich” Mikołaj Kopernik; Źródło: Biblioteka Jagiellońska

Co prawda, dzieło wybitnego polskiego astronoma Mikołaja Kopernika „O obrotach ciał/sfer niebieskich” z 1534 roku dostępne jest dla współczesnych czytelników w formie książki cyfrowej, to wiele pozycji sprzed ery cyfryzacji dalej nie doczekało się takiej odsłony. Proces digitalizacji bibliotecznych zbiorów to czynność praco- i czasochłonna, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwa do zrealizowania ze względu na unikatowość i stan fizyczny, w jakim znajduje się dana książka. Problem ten nie dotyczy literatury, jaka pojawia się na półkach księgarni obecnie, często równocześnie z premierą wersji drukowanej, dostępne są wersje e- i audio-bookowe. Fanki „50 twarzy Greya” mogą spać spokojnie. Tak, zestawienie dzieła Kopernika z tą pozycją, musi wydawać się w tym przypadku obrazoburcze, bo i tak jest i dla mnie, ale zestawiłem je razem, umiejscawiając obie na przeciwnych biegunach. Bardzo odległych biegunach. Gusta są różne, a trudno się dziwić wyborom, gdzie gust literacki był wyrabiany jedynie lekturą kolejnych magazynów „Cosmopolitan” i podpisów do zdjęć w „Glamour”, „InStyle”. Nie, nie mogłem sobie darować takiej okazji. W porządku, te książki mają wspólną cechę, jedna zmieniła świat, a druga świat wielu sypialni.
Przechodząc jednak do sedna, na rynku literatury angielskojęzycznej wygląda to dużo lepiej, a na naszym rodzimym często z przerobieniem książki na wersję e-bookową musimy sobie radzić sami, własnoręcznie je skanując. A co powiecie na skan książki w dwie minuty?
Opracowany w Ishikawa Oku Laboratory w Tokio robot BFS-Auto potrafi zeskanować 250 stron w minutę, i to nie dość, że szybko, ale dokładnie i bezpiecznie dla książki. Zwykle proces digitalizacji to wybór miedzy wolnym i bezpiecznym, a skanowaniem szybkim, ale wymagającym cięcia książki na poszczególne strony, BFS-Auto pozwoli uniknąć obu z tych problemów, wykonując je szybko w oryginalnym formacie książki. Czyni to przytrzymując ją i automatycznie, bez żadnych przerw obracając kartki, zupełnie tak, jak ja z „50 twarzami Graya”, tylko, że on je równocześnie skanuje, a ja pomijając fakt mojej dysfunkcji wzroku, tego nie robię. Aby tempo 250 stron na minutę nie wpłynęło na jakość zarejestrowanego skanu, robot sprawdza położenie kartki 500 razy na sekundę i wykonuje zdjęcia w najbardziej optymalnym momencie. Zdjęcia wykonywane są za pomocą kilku kamer wysokiej rozdzielczości, następnie dzięki dwóm fotografiom kartki, jednej podczas pozornego zatrzymania, i drugiej podczas jej ruchu jest tworzone odwzorowanie treści w 3D. Aby skan wrócił do formy, jaką znamy i jaka potrzebna jest do stworzenia e-booka, specjalnie stworzony algorytm przekształca w czasie rzeczywistym obraz 3D na płaski 2D. To co macie do zeskanowania?
Jeżeli posiadacie wolny pokój, to śmiało możecie zastanawiać się nad zakupem, gdyż urządzenie gabarytowo nie nadaje się jeszcze do postawienia na biurku, ale może kiedyś na nie trafi, bo zniknęły z niego komputery pojawiając się w naszych kieszeniach. A Greya i tak nie przeczytam.

Maksymilian Pijanowski

Film prezentujący działanie BFS-Auto: http://www.youtube.com/watch?v=03ccxwNssmo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>