NeRD – Kujon przy torpedzie

Moja próba wejścia do bardzo wąskiej koi na pokładzie USS Growler
USS Growler – Jak czytać w takim łóżku?

W tym roku miałem okazję zwiedzić okręt podwodny amerykańskiej marynarki wojennej USS Growler, nie było tam zbyt dużo miejsca dla załogi, miałem wrażenie, że poupychano ją w wolnych od maszyn lukach, o wygodach nie było tam mowy, no chyba, że uznać za taką plansze do szachów namalowane na kilku stoliczkach. Okręt mierzy 96,9 m długości i 8,2 m szerokości, załoga liczyła 87 marynarzy. Dzisiejsze amerykańskie atomowe okręty podwodne klasy Virginia mają 111,9 m długości i 10,3 szerokości, ale załoga liczy 134 marynarzy, nie byłem, jednak miejsca dla załogi równie mało, szachownice na pewno też mają, ale dla rozrywki dorzucono im kilka NeRD-ów.

Szachownica namalowana na stoliku na pokładzie USS Growler
USS Growler

„Nerd” z języka angielskiego możemy tłumaczyć m.in. jako kujon. Amerykańska Marynarka Wojenna US Navy ukryła pod tym akronimem czytnik e-booków dla swoich marynarzy tj. Navy e-Reader Device, prawda, że zabawnie? Tak i nie.
Tak, ponieważ marynarze będą mieli większy dostęp do literatury niż dotychczas, w tych warunkach raczej trudno liczyć na obszerną bibliotekę i będzie to sposób na jakąś rozrywkę podczas długich rejsów. Nie, ponieważ NeRD jest czytnikiem zamkniętym, a e-booki są wgrane fabrycznie i można czytać jedynie to, co im wybrano.
Dlaczego jest to czytnik zamknięty i co to w ogóle oznacza? Na pokład okrętu podwodnego nie jest dozwolone wnoszenie i korzystanie przez załogę z tradycyjnych tabletów i czytników e-książek ze względów bezpieczeństwa. Ryzyko wypłynięcia danych poprzez takie urządzenia drogą połączeń sieciowych jest zbyt duże, dlatego czytnik NeRD takich opcji nie posiada. Nie ma modułu 3G/LTE, nie ma Wi-Fi, slotu kart pamięci, złącza USB, ok, iPad częściowo by się załapał… Tak, jak wspomniałem, czytnik będzie miał fabrycznie wgraną zawartość na dysk, składać się na nią będzie ok. 300 pozycji wybranych przez centralę z 108000 cyfrowych tytułów The Navy General Library Program.  Znajdą się tam książki m.in. Toma Clancy, to co? „Polowanie na Czerwony Październik”?
Specyfikacja czytnika prócz braku połączeń i wejść nie odbiega od innych tego typu, ekran E Ink o rozdzielczości 800×600 pikseli, procesor 600 MHz, pamięć 4GB, choć w tym przypadku to bez znaczenia, całość działa pod kontrolą Androida 2.3. No i oczywiście brak aparatu, pomijając kwestie techniczne, z łodzi podwodnej raczej trudno robić zdjęcia otoczenia, ale sweetfotki z torpedą?
Szukałem informacji na temat pojemności baterii i czasu pracy tego urządzenia, nie znalazłem. Jedyną wskazówką może być wymagana specyfikacja, jaką podało US Air Force, która zamierza wyposażyć swoich pilotów w podobny czytnik. Ma to być 5h działania urządzenia, bardzo dziwne, gdy porównamy to z cywilnymi czytnikami e-booków z czasem działania wynoszącym kilkadziesiąt godzin. Marynarka wyposaży swoje okręty podwodne w 5 do 10 czytników każdy, łącznie zamówiono 365 sztuk, informacji o ładowaniu też nie podano, może zamówiono po sztuce na dzień? Może ładują się indukcyjnie od reaktora? W takim przypadku dodatkowe podświetlenie ekranu byłoby już zbędne…
Producentem urządzenia jest Findaway World, nazywając je NeRD wpisała się idealnie zarówno w nomenklaturę wojskowego nazewnictwa, Navy e-Reader Device, jak i w potocznym znaczeniu kujona, czyli takiego, co czyta książki. Ale NeRD ma znaczenie również „gamoń”, co już dokładniej obrazuje możliwości, czy też celowy ich brak, urządzenia.
NeRD co prawda nie pojawi się na sklepowych półkach, ale mam dla niego hasło reklamowe „Pierwszy czytnik wytrzymujący zanurzenie 600 metrów”.

Maksymilian Pijanowski

Źródło zdjęć: album prywatny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>