Od Myszki Miki do Gwiezdnych Wojen i elektrostatyki – technologia dotyku zwrotnego

 

Postać Myszki Miki wyglądająca zza białego iPada
Od Myszki Miki do tabletu. Źródło: disneystore.com

Kiedy w 1928 roku Walt Disney tworzył postać Myszki Miki, nawet taki wizjoner świata mediów nie mógł przypuszczać, że jego imperium rozwinie się do tego stopnia. Kolejne parki rozrywki, kolejne filmy animowane i fabularne, nowatorskie sposoby animacji wykorzystujące najnowsze osiągniecia technologii, świat bajki na wyciągnięcie ręki. Swój wkład w rozwój The Disney Company miał także inny wizjoner, Steve Jobs, który po opuszczeniu Apple w 1986 roku stworzył Pixar Animation Studios. Obie firmy współpracowały ze sobą od początku lat 90-tych, tworząc m.in „Toy Story”, pierwszy w historii kinematografii, film animowany stworzony w całości za pomocą technologii komputerowej. Obecnie Pixar należy już do wytwórni Disneya. I tu ciekawostka: twórca Pixara za otrzymane za odsprzedaż firmy pieniądze nabył pakiet akcji Kompani Disney’a, gdzie dzisiaj wdowa po nim, posiada większe udziały niż w Apple, dziecku Steve’a Jobs’a…
W grudniu przyszłego roku, na ekrany kin wejdzie kolejna odsłona sagi „Gwiezdnych Wojen”, do ekranizacji której prawa nabyła wytwórnia zaczynająca od Myszki Miki. W ten sposób dobre imperium zawładnęło imperium ciemnej strony mocy. Mam tylko nadzieję, że lord Vader nie zostanie zastąpiony Kaczorem Donaldem. Międzygalaktyczne technologie oglądane w filmie, przy produkcji których będą pracowali specjaliści z Disney’a zostały chyba podpatrzone przez ich kolegów z innego działu firmy. Disney Research nie odpowiada za realizację przedsięwzięć związanych z produkcją filmów, do jego zadań należy tworzenie wynalazków, jakie można wykorzystać w świecie po pierwszej stronie ekranu. Czas na technologię dotyku zwrotnego.
Smartfony i tablety, którymi się posługujemy, wyposażone są w ekrany dotykowe o idealnie płaskiej powierzchni, pisanie na nich odbywa się za pomocą wirtualnej klawiatury, z której korzystamy bez możliwości fizycznego wyczucia danego przycisku. Wymusza to na użytkowniku interakcję wzrokową, bądź, jak w przypadku osób z dysfunkcją wzroku, interakcję słuchową. Wyobraźmy sobie jednak, że płaski ekran w takiej sytuacji przestaje taki być i oferuje wyczuwalne klawisze. To jedna z funkcji, którą przynosi technologia dotyku zwrotnego zaprezentowana przez Disney Research. I to nie najciekawsza funkcja.
Wyposażony w tą technologię ekran posiadałby możliwość przekształcania wyświetlanych na nim płaskich obrazów w struktury, jakie byłyby wyczuwalne za pomocą dotyku. Na dodatek nie tylko sam ich kształt, ale także ich fakturę, gęstość oraz miękkość i konsystencję. Użytkownik będzie posiadał możliwość dotknięcia zdjęć, struktur, które w normalnych warunkach nie mogą być dotykane, powstaną wyczuwalne dotykowe interfejsy obsługi wyczarowywane na płaskiej powierzchni, przy projektowaniu graficznym będzie można zbadać tekstury i struktury użytych materiałów i farb, udając się na strony sklepów online będziemy mogli dotknąć produktu zanim podejmiemy decyzję o zakupie, dotykając wyświetlonej mapy wyczujemy ukształtowanie powierzchni i wiele więcej, a wszystko zależy od wyobraźni programistów aplikacji działających z tym systemem. Nie są to tylko mrzonki naukowców ze świata bajki, taki ekran już istnieje i nosi nazwę Tesla Touch. Został on zaprezentowany przez Disney Research w 2010 roku i jego działanie prezentuje filmik, do którego link umieszczam na końcu tego wpisu. Obecnie nazwa projektu została zmieniona na Electrostatic Vibration, która bardziej opisuje zasadę działania ekranu. Swoją drogą, szkoda, iż pozbyto się z nazwy nazwiska kolejnego wizjonera Nicola Tesli. Podejrzewam, że mogło tu chodzić o potencjalny spór z producentem elektrycznych samochodów, Tesla Motors, co do nazwy produktów, no cóż, ale nawet osoba niewidoma odróżniłaby samochód od ekranu.
Urządzenie wykorzystuje elektro wibracje wywoływane za pomocą zmian napięcia elektrycznego. Dzięki nim w określonych punktach wyświetlacza, bez pomocy dodatkowych ruchomych mechanizmów, wywołuje się uczucie drgania lub pocierania, dające wrażenie tekstury obrazu po dotknięciu go palcem. Nasz zmysł dotyku opiera się na receptorach wykrywających tarcie, dzięki elektrostatycznej symulacji będziemy mogli go oszukać. Przed projektantami smartfonów i tabletów, które będą wyposażone w technologię dotyku zwrotnego stoi teraz zadanie zaopatrzenia tychże, w bardziej pojemne baterie. Chciałoby się rzec: „Niech moc będzie z tobą”, baterio!
Technologia zaprezentowana przez dział badań Disney’a nie dotyczy wyłącznie wyczuwalnej klawiatury czy prerenderowanych, statycznych obrazów. Dzięki specjalnym algorytmom urządzenie z takim ekranem będzie oferowało także możliwość dotyku dla interaktywnych, płynnie poruszających się obrazów. Na poniższym filmie można zobaczyć osobę dotykającą pływającą po ekranie meduzę. Ciekawy przykład przyszłego zastosowania, a do tego nie parzy, o czym trochę wiem…
Taka innowacja daje niesamowite pole do popisu dla twórców programów wykorzystujących tą technologię. Nowe gry, filmy, programy edukacyjne, nawigacje, oferta sklepów online, reklamy etc., wszystko wyczuwalne i rzeczywiście w zasięgu ręki. Za taką możliwość, osoby niewidome i słabowidzące na pewno pokochają tą technologię. Wszyscy kochamy przecież bajki za ich nierzeczywistość, teraz pokochamy je bardziej, gdyż bajka stała się rzeczywistością.

Maksymilian Pijanowski

Link do strony z filmikiem o projekcie:  https://www.youtube.com/watch?v=zo1n5CyCKr0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>