Dobre basowe granie z iPhone’a – Słuchawki JBL J33i

Białe słuchawki JBL J33i
Słuchawki JBL J33i

Słyszeliście, że amerykańscy naukowcy wymyślili kubek do kawy dla leworęcznych? Ma on ucho z drugiej strony… Każdy chyba słyszał o jakimś genialnym pomyśle naukowców, takim jak podany przykład. Ok, ten był żartem, jednak żarty nie odbiegają znacząco od rzeczywistości. Kilkoro moich znajomych pracuje w Europejskim Urzędzie Patentowym i to co jest do niego zgłaszane, potrafi rozbawić. Mini parasolki zakładane na buty, koszyczki zawieszane przy uchu, aby nie zgubić kolczyków…

Swoją drogą to dobry pomysł, gdy panie założą inny wynalazek – Video Earrings. Są to kolczyki z wbudowanymi 2,5-calowymi wyświetlaczami LCD. Ładowane przez port USB, pozwolą na pracę przez 4-8 godzin, w sam raz na kilka transmisji sportowych… Teraz za cenę 200$ możecie sprawić, że nie oderwiemy od was oczu przez cały mecz.
Ostatnio przeczytałem o badaniach brytyjskiego naukowca, które rzekomo rozwiązują niezwykle istotny tym razem problem plączących się kabli od słuchawek. Problem istnieje naprawdę, każdy z was go miał. Ja bez względu na to, jak dobrze zwinę kabel, oczywiście mając na uwadze, aby nie uległ zniszczeniu, wyciągam go z kieszeni w postaci eleganckiego supła albo raczej węzła gordyjskiego. Tak więc, naukowiec ten, po długich badaniach, wymyślił klips którym należy spiąć kabel słuchawek w dwóch miejscach, na ich końcach. Nie wiem, ile będzie kosztować, ale jeżeli nie więcej niż 5$,  to jego recenzję exclusive, przeczytacie na mojej stronie… Kilka milionów ciekawskich i naukowiec następne badania będzie przeprowadzał w cieniu palmy na swojej wyspie.
Tak, jak napisałem, jest to problem, ale w oczekiwaniu na klips musiałem poradzić sobie inaczej. Do użytku codziennego używałem do tej pory słuchawek dousznych dostarczanych przez Apple wraz z iUrządzeniami. Do odsłuchu muzyki i wszędzie tam, gdzie wymagana jest dobra jakość dźwięku używam innych modeli, jednak korzystając wyłącznie do obsługi screen readera VoiceOver, jakość iSłuchawek mi nie przeszkadza. Wytrzymują one przy moim ich ekstremalnym użytkowaniu ok. 5-6 miesięcy, rekord należy do projektowanych przez podobno dwa lata, słuchawek Apple EarPods, wytrzymały 11 miesięcy. Może na krótkotrwałość miały wpływ moje reakcje, gdy kolejny raz wyciągałem samoistnie stworzony z nich węzeł? Właśnie nadszedł czas ich wymiany.  Ze względu na praktyczność brałem pod uwagę tylko modele douszne/dokanałowe. Przeglądając rankingi i czytając recenzje poszczególnych modeli, trafiłem na zdanie „słuchawki posiadają nieplączący się kabel” i już wiedziałem co kupić. Wybór padł na dokanałowe JBL J33i.
Oczywiście, nie plączący się kabel był tylko wisienką na torcie, która przekonała mnie do wyboru akurat tego modelu. Najważniejsza była jakość sprzętu, jaki mogłem dostać w cenie ok 200 zł. Dlatego zaufałem amerykańskim inżynierom firmy JBL. Wcześniej nie posiadałem żadnych produktów tej firmy, jednak należy ona do Harman Kardon International, a ich produktów używam i jestem z nich bardzo zadowolony. Słuchawki JBL J33i są droższą wersją dokanałowych J22i, różnica między nimi polega na wielkości i możliwościach zastosowanych w nich przetworników. Model J22i posiada przetwornik 8,6 mm reprodukujący dźwięk w paśmie częstotliwości 18 Hz – 20 kHz, natomiast model, który wybrałem, ma przetwornik 9,2 mm i imponującą szerokość pasma od 10Hz do 24 kHz. Jeżeli nic wam to nie mówi, to tłumacząc dostępnie, im większa rozpiętość pasma, tym większa dokładność i zakres dźwięków, jakie zostaną poprawnie dostarczone do naszych uszu. Kupując słuchawki z wieszaka przy kasie w markecie, w na pewno atrakcyjnej dla portfela cenie, zobaczymy na ich pudełku z całą pewnością zakres 20 Hz – 20 kHz, nie ufałbym jednak tym zapewnieniom.
Słuchawki JBl J33 występują w trzech wariantach, J33, J33a i J33i, literka „i” wskazuje, iż są one przystosowane do używania z urządzeniami firmy Apple, polega to na zaopatrzeniu kabla słuchawkowego w pilot sterujący i mikrofon. Podpięcie ich pod urządzenia z Androidem nie spowoduje braku sygnału, ale pilot nie będzie działał poprawnie. Dla tego systemu przystosowana jest wersja z literką „a”.
Wielkość słuchawek dousznych nie pozwala na zbytnie szaleństwa przy projektowaniu ich formy, jednak przyzwyczajony do dobrego wzornictwa Harman Kardon, na produkcie należącego do niej JBL, również się nie zawiodłem. Słuchawki dostępne są w dwóch kolorach, czarnym i białym, ja z przyzwyczajenia wybrałem białą wersję, ma to dodatkową zaletę, gdyż łatwiej mi je znaleźć. Czy i wam się podobają wizualnie, możecie stwierdzić oglądając powyższe zdjęcie. Na pewno na tle konkurencji wyróżniają się nowoczesnym wyglądem z swymi brzegami obudów wykonanymi z chromu, reduktorom naprężeń i nieplączącemu się kablowi. A co wzorniczo może być ciekawego w kablu słuchawkowym? Większość modeli posiada kabel okrągły w przekroju, J33i posiada kabel płaski. I to jest odpowiedź na zagadkę, czemu się nie plącze.
Do przetestowania słuchawek użyłem urządzeń, dla których zostały stworzone, iPhone’a, iPoda Touch, iPoda Classic i iPada. Nie używałem żadnego dodatkowego wzmacniacza słuchawkowego, po prostu, plug and play. Muszę powiedzieć, że już nie żałuję braku słuchawek od Apple. Rozumiem wykorzystywanie ich, gdy dołączone są do kupionego iUrządzenia, ale gdy się zepsują, zniszczą etc., nie ma sensu wydawać na nowe 29€, gdy za 49€ dostajemy JBL J33i i nie muszą już służyć mi tylko do obsługi VoiceOver. Dla testu do odsłuchu posłużyły albumy Disclosure – „Settle”, James Blake – „Overgrown”, Miles Davis – „Kind of blue”, The XX – „Coexist”, The Weeknd – „Kissland”, Robert Glasper – „Black Radio”.
Inżynierowie JBL swoje doświadczenia z produkcji wysokiej klasy głośników, jakie służą do nagłaśniania sal koncertowych, kin, wnętrz samochodów i domów swoich klientów, wykorzystali do stworzenia świetnie brzmiących,  lekkich i nowocześnie wyglądających słuchawek do urządzeń mobilnych w tej kategorii cenowej.
J33i są wyposażone w pokryte niklem przetworniki wysokiej jakości, zapewniające wspomniane lepsze pasmo przenoszenia wysokich częstotliwości oraz czyste, głębokie, silne i dokładne brzmienie basów. JBL zaimplementowało w tym modelu swoją technologię Pure Bass i słychać to wyraźnie. Dla mnie osobiście jest go zbyt dużo, ale zwolennicy takiego grania nie będą narzekać.  Bas nie przesłania średnicy, wokale brzmią czysto i wyraźnie. W kilku utworach, zaczynających się od mocnego wejścia niskich tonów, bałem się, że nadchodząca partia wokalna zostanie przez niego przykryta, niepotrzebnie, bas robił swoje, a wokal został wolny od zniekształceń i nic nie stracił. Wysokie tony są w porządku, jednak mimo dobrego pasma przenoszenia, słuchawki mając za źródło dźwięku iUrządzenia, nie mogły w tym względzie pokazać na co je stać pod względem szczegółowości. Dodatkową zaletą tych słuchawek są metalowe reduktory naprężeń zintegrowane z tylnymi obudowami, które poprawiają wytrzymałość tego modelu i zapewniają redukcję zjawisk rezonansowych. W zestawie znajdują się trzy pary silikonowych nakładek w trzech rozmiarach S, M, L, które zapewniają optymalną wygodę i redukcję szumów na bardzo dobrym poziomie. Nie przyzwyczajony do słuchawek dokanałowych, początkowo odczuwałem w uszach pewien dyskomfort, jednak po kilku minutach już ich nie czułem. Oprócz silikonowych nakładek, dostajemy również nakładkę z pianki Comply, która jest bardzo wygodna i dopasowuje się do kształtu ucha, zapewniając jeszcze lepszą redukcję odgłosów zewnętrznych. Jako, że słuchawki dedykowane są urządzeniom Apple, na kablu umieszczono trzy-przyciskowy pilot wraz z mikrofonem. Pozwala on na sterowanie odtwarzaniem muzyki oraz na odbieranie i przeprowadzanie rozmów bez wyciągania np. iPhone’a z kieszeni. Płaski nieplączący się kabel z elastomeru, o długości 1,3 m  zakończony jest 3,5 mm pozłacanym, prostym wtykiem.  Najbardziej newralgiczna dla mnie część słuchawek, to obudowa wtyku, tutaj jest bardzo solidnie wykonana, myślę, że rekord długości użytkowania będzie należał na pewno do JBL J33i. Pomoże go osiągnąć dodatkowo, dołączony twardy pokrowiec, w którym można transportować słuchawki.
Podsumowując, model JBL J33i to bardzo dobre słuchawki w swojej klasie dla osób ceniących sobie mariaż dobrego, wyróżniającego się wzornictwa, jakości wykonania, dobrego basowego, dynamicznego brzmienia. Mają jedną wadę,  są zbyt dobre do celów w jakich je kupiłem. Ale przynajmniej kabel się nie plącze.

Maksymilian Pijanowski

Źródło zdjęcia: euronics.ee

 

2 przemyślenia nt. „Dobre basowe granie z iPhone’a – Słuchawki JBL J33i

  1. Czyta się rewelacyjnie! Powiem od siebie tyle posiadałem urządzenia sygnowane zielonym robotem i zawsze miałem ten sam problem ze słuchawkami czy to dołączanymi przez producenta czy tez jak to określiłeś z wieszaczka przy kasie.
    Pewnego razu będąc w większym sklepie RTV zauważyłem ciekawe słuchawki mianowicie j22 producenta którego opisujesz. Mowię sobie „hmm płaski kabel może nie będzie się zamieniał w makaron spaghetti w kieszeni” . Kupiłem na początku uczucia były mieszane przez kwotę jaka zapłaciłem za nie bo to były najdroższe jak do tad słuchawki, ale po 3 latach ! Tak 3 latach dalej działają 😉 Jakiś czas temu po przesiadce na nadgryzione jabłko od razu kupiłem j33i.
    Z mojej strony mogę pogratulować wyboru słuchawek i gwarantuje ze bedą Ci służyć długo.
    A moje j22 dalej są eksploatowane na siłowni z shuffelkiem 😉

    Czekam na dalsze recenzje sprzętu 😉

  2. Dziękuję :) Gdybyś szukał zastępstwa to sprawdź sobie model Marshall Minor, są trochę mniej inwazyjne. Miałem okazje raz posłuchać, wydawały się być ok, ale mają średnie oceny, więc muszę je przetestować … Wkrótce recenzja przydatnego urządzenia, więc zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>