Apple prezentuje iPhone’a SE, iPada Pro i nowe paski dla Apple Watcha

Konferencja „Let Us Loop You In” była jedną z najkrótszych prezentacji produktowych firmy Apple. Trwała nieco ponad godzinę i szczerze powiedziawszy, nie mogła trwać dłużej. W mojej opinii Apple nie miało tym razem do pokazania nic na tyle „amazing”, aby się nad tym rozwodzić. Zresztą oceńcie to sami.

Konferencję rozpoczął CEO firmy, Tim Cook, wspominając zbliżające się 40-lecie Apple. Po deklaracji dalszej ochrony danych użytkowników, ważnej w kontekście ostatnich nacisków FBI, oraz krótkiej prezentacji dotyczącej recyklingu starych urządzeń, przedstawiono nową usługę – CareKit. Opiszę ją pokrótce później, natomiast teraz to, co najważniejsze dla większości użytkowników – nowe produkty w portfolio urządzeń Apple.

Co prawda Apple nie zaprezentowało nowego modelu swojego smartzegarka, ale obniżyło cenę podstawowego modelu Apple Watch Sport z kopertą 38 milimetrów do 299 dolarów (1449 zł). Pojawiły się także nowe kolory elastomerowych i skórzanych pasków, bransoleta Milanese Loop w kolorze gwiezdnej szarości oraz zupełnie nowa kolekcja pasków wykonanych z plecionego nylonu. Za te ostatnie trzeba zapłacić 249 złotych i chyba się myliłem, bo biorąc pod uwagę fakt, iż za wykonany z tego samego materiału hamak zapłacimy 100 złotych, to cena za nylonowy pasek od Apple jest jednak amazing.

Zgodnie z przewidywaniami Apple zaprezentowało nowy model iPhone’a z 4-calowym wyświetlaczem. Główny projektant Apple, Jony Ive, był prawdopodobnie zajęty innym projektem, ponieważ nowy iPhone SE wygląda jak modele 5 i 5s z 2012 i 2013 roku. Zgadzam się, że była to bardzo udana konstrukcja, zwłaszcza ta bez fabrycznych rys na obudowie, jednak mamy rok 2016 i Apple mogło pokusić się o nowy projekt. Na szczęście iPhone’a SE wyposażono w większości w elementy znane z ubiegłorocznego modelu 6s oraz z iPhone’a 6 z 2014 roku. Nowy model posiada procesor A9, koprocesor M9, 2GB pamięci operacyjnej, aparat z matrycą o rozdzielczości 12 megapikseli, pozwalający na nagrywanie filmów w rozdzielczości 4K oraz przednią kamerkę o rozdzielczości 5-megapikseli z Retina Flesh. Dzięki modułowi NFC wspiera również usługę Apple Pay, a dzięki czytnikowi Touch ID nie straszne mu FBI*. Wyświetlacz iPhone’a SE nie wspiera funkcji 3D Touch, a jego rozdzielczość to 1136 x 640 pikseli (326 ppi), czyli tyle samo, ile iPhone 5 i 5s. Pojemność baterii iPhone’a SE wynosi 1624 mAh i w stosunku do iPhone’a 5 (1440 mAh) i 5s (1570 mAh) pozwala na dłuższą pracę. Smartfon dostępny jest w czterech kolorach obudowy – srebrnej, złotej, gwiezdnej szarości i różowego złota oraz w dwóch wersjach pojemności 16 i 64 GB. Cena iPhone’a SE w zależności od wybranej wersji wynosi 2149 i 2649 zł. Cena tego urządzenia też jest amazing. W Stanach Zjednoczonych model 16 GB kosztuje 399 dolarów, czyli tyle samo co iPad mini 4, natomiast w polskim Apple Store ich cena wynosi odpowiednio 2149 i 1699 zł.

 

Apple zaprezentowało także nowy model tabletu – iPada Pro z ekranem o przekątnej 9,7 cala. Według wcześniejszych plotek, urządzenie to miało łączyć specyfikację techniczną 12,9-calowego iPada Pro z wymiarami modelu Air 2. Tuż po konferencji wydawało się, że rzeczywiście tak jest i choć spodziewałem się wyższej rozdzielczości wyświetlacza, byłem gotowy go kupić. Niestety, Apple jak zwykle nie powiedziało wszystkiego.

Nowy 9,7-calowy iPad Pro wyposażono w wyświetlacz Retina o takiej samej rozdzielczości, co iPada 3, 4, Air i Air 2, czyli 2048- x 1536 pikseli (264 ppi), poprawionej maksymalnej jasności (500 nitów), mniejszym współczynniku odbijania światła oraz szerszej gamie barw, zapewniającej ich większe nasycenie niż w poprzednich modelach tabletu Apple. Wyświetlacz nowego iPada Pro 9,7 cala nazwano ekranem True Tone, ponieważ posiada on zaawansowany czterokanałowy czujnik oświetlenia zewnętrznego automatycznie dopasowujący odcień i intensywność obrazu do natężenia światła w otoczeniu.

 

W mniejszym iPadzie Pro zastosowano układ A9x, ten sam, co w większym modelu, jednak minimalnie od niego słabszy. Choć system iOS jest dobrze zoptymalizowany i nie ma takich wymagań, jak Android, to Pro w nazwie zobowiązuje i 12,9-calowy model otrzymał 4GB pamięci operacyjnej. Niestety, jego 9,7-calowa wersja ma 2GB, tak jak iPad Air z 2014 roku, a nawet iPad mini 4. Z nowości wprowadzonych w nowym modelu, należy wymienić 12-megapikselowy aparat (z wystającym obiektywem) oraz lampą błyskową nagrywający filmy w rozdzielczości 4K, 5-megapikselową przednią kamerkę z Retina Flesh, 4 głośniki oraz czytnik Touch ID drugiej generacji.

Wielu użytkowników czekało na możliwość pracy przy wykorzystaniu rysika Apple Pencil, także na mniejszym iPadzie Pro. Co prawda nowy tablet rzeczywiście na to pozwala, ale tak jak w przypadku 12-9-calowego Pro, chcąc korzystać z rysika Apple, trzeba go sobie dokupić. Cena? W polskim Apple Store online – 479 zł. Nowy model posiada dodatkowo interfejs Smart Connector, dzięki któremu w łatwy sposób połączymy tablet z klawiaturą Smart Keyboard. Do nabycia w sklepie Apple za 699 zł. Dostawa gratis.

9,7-calowy iPad Pro dostępny jest w trzech wariantach pojemności pamięci masowej – 32, 128 i 256 GB. Możemy wybrać model WiFi lub z WiFi i modułem 4G LTE, obsługującym 23 pasm LTE do 300 Mb/s w sieci 4G LTE Advanced. Według Apple tablet będzie oferował do 10 godzin przeglądania Internetu przez sieć WiFi, oglądania filmów lub słuchania muzyki oraz do 9 godzin przeglądania Internetu przy wykorzystaniu sieci komórkowej. Przyszli użytkownicy tego urządzenia staną przed niełatwym wyborem, ponieważ jego aluminiowa obudowa Unibody jest teraz dostępna w czterech kolorach – srebrnym, złotym, gwiezdnej szarości i różowego złota. Polska cena za wersję WiFi 32 GB wynosi 2999 zł, natomiast za wersję WiFi/LTE 256 GB trzeba zapłacić 4999 zł. Niezależnie od koloru.

Jeżeli od powyższych cen rozbolała Was głowa, to Apple ma też coś za darmo. Na marcowej konferencji, zaprezentowano rozszerzenie platformy ResearchKit służącej do przeprowadzania badań na dużej grupie osób z wykorzystaniem urządzeń firmy Apple. Nosi ono nazwę CareKit i jest platformą medyczną, służącą do kontrolowania choroby i jej symptomów oraz pomagającą w procesie leczenia i rekonwalescencji. Wykorzystując odpowiednią aplikację np. zawierającą listę zaleceń po pobycie w szpitalu, pacjent może zaznaczać, które z nich wykonał oraz jaki jest jego stan w danym momencie, a lekarz na tej podstawie może zmodyfikować swoje zalecenia online.

Maksymilian Pijanowski

Źródło zdjęć: Apple.com

*Amerykańskie Federalne Biuro śledcze ogłosiło 29 marca, iż będący przedmiotem sporu iPhone należący do jednego z uczestników strzelaniny w San Bernardino został odblokowany bez jakiejkolwiek pomocy ze strony Apple.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>