Apple TV – Just touch, don’t watch

Na polskiej stronie poświęconej Apple TV czytamy: „Właśnie nadeszła przyszłość telewizji. Masz Apple TV — masz wszystko, co w rozrywce najlepsze. Filmowe hity z iTunes. Sport na żywo. Wiadomości z ostatniej chwili. Programy edukacyjne. Mnóstwo rzeczy dla dzieci. Długo można wymieniać. A kanałów wciąż przybywa. Aż trudno uwierzyć ile się mieści w tym małym pudełku„. Tak, tylko, że w Polskim Apple TV zmieściło się trochę mniej – taka przyszłość telewizji bez telewizji.

Swoją przystawkę z logo nadgryzionego jabłka kupiłem w Belgii, dlatego pisząc „polskie Apple TV” mam na myśli nie tyle wersję dostępną w naszym kraju, co zalogowanie się na tym urządzeniu za pomocą polskiego Apple ID. Oglądając wrześniową konferencję tego producenta, gdzie prócz nowych iPhone’ów i iPadów Pro zaprezentowano czwartą generację Apple TV, można było zobaczyć, co będzie ono oferować. Duży nacisk położono na funkcje związane z asystentem głosowym Siri, jednak, kiedy urządzenie trafiło wreszcie na półki Apple Store’ów, okazało się, że z tego rozwiązania mogą skorzystać jedynie klienci z kilku krajów. Polski na tej liście nie ma i pozostaje nam mozolne wpisywanie liter za pomocą pilota i ok, ten jest bardzo ładny, ale chyba nie o to chodziło firmie Apple, kiedy wysyłała zaproszenia na swój event ozdobione hasłem „Hey Siri, give us a hint”. Mimo wszystko, nie jest to największy mankament nowego Apple TV.

Kiedy trzy dni temu podłączyłem mój egzemplarz Apple TV do telewizora, zwróciłem uwagę na zakładkę „Filmy”, w której korzystając ze sklepu iTunes możemy je kupować bądź wypożyczać. Teoretycznie wszystko działało dobrze, jednak, gdy po wybraniu konkretnego tytułu chciałem zobaczyć jego zwiastun, to nie miałem do niego dostępu. Następnego dnia sytuacja wyglądała podobnie, natomiast w poniedziałek, kiedy Apple TV zaczęły docierać do polskich klientów, przeczytałem na Twitterze, że nie mają oni nawet wspomnianej zakładki. I rzeczywiście, pozostał jedynie App Store, Zdjęcia, Muzyka i Szukaj. Tylko, że nie było czego szukać, bo filmy zniknęły.

Po kilku dniach z Apple TV znalazłem dla niego zastosowanie. Dzięki bezpośredniemu dostępowi do usługi Apple Music, mogę bez łączenia się przez Bluetooth, odtwarzać muzykę na kinie domowym, natomiast możliwość instalacji aplikacji, dała mi możliwość oglądania ligii NBA na dużym ekranie. No i gry, bo jak wspomniałem w moim poprzednim tekście kura z „Crossy Road” nie może przejść przez ulicę. Dobrze, a co z tymi filmami?

Co prawda czwarta generacja Apple TV nie daje aktualnie użytkownikom z polskim Apple ID dostępu do filmów, seriali i programów telewizyjnych z iTunes, to istnieje sposób, aby za jej pośrednictwem treści takie trafiły jednak na ekran naszego telewizora. W tym celu należy skorzystać z posiadanego iPhone’a, iPada lub iPoda Touch i połączyć je z Apple TV za pomocą funkcji AirPlay. Jeżeli chcecie się dowiedzieć jak to zrobić, to zapraszam do mojego tekstu na łamach serwisu MyApple.pl.

Przejdź do artykułu na MyApple.pl

Maksymilian Pijanowski

Aktualizacja 04.11.2015: Zakładka „Filmy” wróciła do Apple TV, jednak dalej nie pozwala na kupowanie i odtwarzanie filmów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>