No Jobs, no fun – no money?

Zdjęcie Steve'a Jobsa na tle logo Apple
Steve Jobs

Jeden z moich czytelników, komentując mój wpis sprzed tygodnia krytykujący obecne działania firmy Apple, napisał: „no Jobs, no fun”, to bezsprzeczne, dlatego dodałem tylko pytanie: „no money?” Trzecia rocznica śmierci Steve’a Jobs’a, którą obchodzimy dzisiaj, skłoniła mnie do kolejnych refleksji.W roku 1983 Steve Jobs słowami „Czy chcesz przez resztę życia sprzedawać słodzoną wodę, czy wolisz iść ze mną i zmieniać Świat?” namówił Johna Sculley’a na zostanie CO w swojej firmie. Tak, jak Apple nie jest jakąś tam firemką, tak Sculley nie był obnośnym sprzedawcą orenżady, był prezesem Pepsi Co. Lubicie Pepsi? Ja lubię. Lubicie Apple? Duża liczba osób tak, ja również. Nie zmienia to faktu, że firma z nadgryzionym jabłkiem w logo zaczęła sprzedawać nam słodzoną wodę o smaku jabłek zamiast dalej zmieniać świat.
Obecny szef Apple Tim Cook przed rocznicą śmierci swojego poprzednika wysłał notkę do pracowników: „W niedzielę obchodzić będziemy trzecią rocznicę odejścia Steve’a. Jestem pewien, że wielu z was będzie myślało o nim w tym dniu, wiem że tak będzie. Mam nadzieję, że znajdziecie chwilę, aby docenić tych wiele sposobów, jakimi Steve sprawił, że nasz świat jest lepszy. Dzieci uczą się w nowy sposób dzięki produktom jakie sobie wymarzył. Najbardziej twórczy ludzie na Ziemi korzystają z nich do komponowania symfonii i piosenek pop, do pisania wszystkiego, od powieści i poezji do smsów. Praca Steve’a stała się płótnem, na którym artyści mogą teraz tworzyć swoje arcydzieła. Wizja Steve’a rozszerzona została daleko poza jego lata życia, a wartości, na których zbudował Apple będą zawsze z nami. Wiele pomysłów i projektów, nad którymi dziś pracujemy, rozpoczęło się po jego śmierci, ale jego wpływ na nie – i na każdego z nas – są jedyne w swoim rodzaju”. To bardzo obrazowe przypomnienie, obrazowe dla mnie. Rozumiem teraz dlaczego produkty Apple w tym momencie odbiegają negatywnie od tych, które prezentował nam Steve Jobs, skoro po trzech latach od jego śmierci trzeba przypominać o tym pracownikom dla ich zmotywowania i przypomnienia, co tworzą. Albo raczej, co powinni tworzyć. Po wpadkach z zaprezentowanymi iPhonami 6 i z systemem iOS 8, każdy pracownik na swoim iMacu powinien zapisać słowa Jobsa: „Dizajn to nie tylko to, jak coś wygląda i jak się to odbiera, to też to, jak coś działa”. Gdyby duch Jobsa pojawił się w swojej byłej siedzibie dokleiłby jeszcze: „Jesteście słodzoną wodą!”.
Dobrze, powiedzą niektórzy, ale iPhone 6 plus ma teraz ekran Retina HD, a sam Jobs zachwalał: „Sprawiliśmy, że ikony na ekranie wyglądają tak dobrze, że chce się je polizać”, i to na Macu, a teraz mamy lepsze na smartfonie czyli postęp jest. Stop! Teraz już by tego nie powtórzył. Dlaczego? Bo telefon by przeciekł! Tak wiem, według niezależnych testów, iPhone 6 wytrzymuje pod wodą 10 sekund, i wiecie co? Dlatego wiemy to z niezależnych testów, a nie od Tima Cooka, bo w porównaniu do wodoodpornej konkurencji, Apple został z tyłu, a na to Jobs by nie pozwolił, a na pewno też by się tym nie chwalił.
Zabawy już nie ma, a co z tymi pieniędzmi?
Absolutny rekord notowań akcji Apple w notowaniach ciągłych na NASDAQ padł 21 września 2012 roku, cena akcji wynosiła wtedy 705,07$. Na dzień 3 października tego roku cena za akcje wynosiła 99,48$ na zamknięciu notowań. Ok, przestraszyłem was tym spadkiem? Niepotrzebnie, takiego nie było, inaczej dzwonilibyśmy już wszyscy z androida. Podane przeze mnie dane są jednak prawdziwe, należy tylko pamiętać, iż firma Apple 6 czerwca tego roku dokonała splitu akcji w stosunku 7 do 1 czyli za jedną akcję ma się teraz 7 w niższej cenie. W takim przypadku jest to różnica miedzy 100,72$ we wrześniu 2012, a 99,87$ w ten piątek. Teraz już wam lepiej? Nie powinno. Aby porównać te dwie ceny trzeba mieć na uwadze, że w ostatnich latach Apple wydało kilkadziesiąt miliardów dolarów na skupienie z rynku ogromnej liczby akcji. Aktualnie wartość rynkowa Apple to 596,5 miliarda dolarów, w chwili rekordu z 2012 roku było to 658 miliardów dolarów. Powoduje to obecnie wyższą cenę jednostkową akcji, ale należy ją mnożyć przez zmniejszoną, ich wykupem z rynku, liczbę. Aby przebić maksimum akcje musiałyby kosztować ok 110$ za sztukę.
Apple pozostaje nadal najbogatszą firmą. 10 milionów sprzedanych iPhone’ów 6 w pierwszy weekend sprzedaży, czy ostatnie wiadomości o 2 milionach sztuk sprzedanych w 6 godzin na rynku chińskim robi wrażenie, zwłaszcza marketingowe, Tim Cook przechadzający się wśród stojących w kolejce po nowe smartfony również, szczególnie, gdy myśli się tylko o zyskach. Ale Apple, wiesz co? Gdy Steve Jobs tworzył swoje produkty, mówił tak: „Wydaje nam się, że Mac sprzeda się w zylionach egzemplarzy, ale nie budujemy go dla innych, budujemy go dla siebie… Nie zamierzaliśmy prowadzić badań rynku, po prostu chcieliśmy skonstruować najlepszą rzecz jaką byliśmy w stanie zrobić… Kiedy jesteś stolarzem, który tworzy piękny regał, nie zamontujesz z tyłu byle dykty nawet, jeśli wiesz, że regał będzie stał przy ścianie i nikt tego nie zauważy, ty będziesz wiedzieć, że tam jest, dlatego zamiast niej użyjesz pięknego kawałka drewna, tylko po to, aby spać spokojnie… „, dlatego stał się legendą, a wartość firmy rosła wraz z nią. Nie to było dla niego jednak najważniejsze, moje ulubione słowa Jobsa brzmiały: „Bycie najbogatszą osobą na cmentarzu, nie ma dla mnie znaczenia. Pójście wieczorem do łóżka z przeświadczeniem, że zrobiliśmy coś wspaniałego. To się liczy”. Spoczywaj w pokoju Steve.

Maksymilian Pijanowski

Źródło zdjęcia: stocklogos.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>