Magnetyczny Steve Jobs – Michael Fassbender w roli założyciela firmy Apple

Postać Magneto z filmu X-Men
X-Men Magneto

Ostatnio miałem na pieńku z Batmanem. No może nie z nim samym, ale aktor, który wcielał się w jego rolę mnie zdenerwował. Christian Bale, bo o nim mowa miał wcielić się tym razem w Steve Jobsa w nowym filmie o jego życiu. Napisałem wpis na ten temat, byłem z niego bardzo zadowolony. Porównywałem tam Steve’a w swym czarnym golfie do Mrocznego Rycerza, a Christiana Bale’a przez przyszłą inną jego rolę w „Mojżeszu”, do tego, który przeprowadzi film o założycielu Apple suchą nogą przez fale krytyki. Napisałem, zaglądnąłem w newsy i bach! Bale rezygnuje z roli Jobsa… Ogłosił, że nie jest godny tej roli. W porządku, napiszę coś nowego. Za długo zwlekałem. Tylko, że po Leonardo Dicaprio to już drugi aktor, który się wycofał. Dlatego, kiedy rano przeczytałem, że tym razem Michael Fassbender ma wcielić się w Steve Jobsa zacząłem pisać. Niech wytrzyma do południa i nie rezygnuje.Michaela Fassbendera kojarzę z czterech filmów: „Bękartów wojny”, „Prometeusza”, „X-Mena” i „Zniewolonego”. Za ten ostatni był nominowany do Oscara za najlepszą rolę drugoplanową. Statuetki nie otrzymał, ale rezygnujący przed nim z roli Jobsa Dicaprio i Bale też jej nie otrzymali, pomimo tegorocznych nominacji. Aktor jest znany ze swoich poświeceń w przygotowywaniu się do zagrania postaci, w jakie się wciela. Do filmu „Głód” w reżyserii Steve’a McQueen’a zrzucił 14 kilogramów. Właśnie dzięki temu filmowi i reżyserowi Fassbender zyskał szerszy rozgłos. Zrealizowali jeszcze razem dwa filmy „Wstyd” i wspomnianego „Zniewolonego”. Aktor, który dość późno rozpoczął swoją karierę, podkreśla w wywiadach, że wszystko, co do tej pory osiągnął zawdzięcza Stevowi. Być może teraz zawdzięczać będzie coś drugiemu Stevowi, Stevowi Jobsowi.
Film, póki co, spotykają trudności w realizacji. Rezygnacja poprzedników Michaela Fassbendera, zmiana reżysera, a ostatnio również wytwórni, z Sony Pictures na Universal. Mam nadzieję, że film dojdzie w końcu do skutku i zatrze moje złe wrażenia po filmie „Jobs” Joshuy Sterna z tytułową rolą Ashtona Kutchera.
Reżyserem tej odsłony biografii szefa Apple będzie Danny Boyle nagrodzony Oscarem za film „Slumdog. Milioner z ulicy”, a scenariusz będzie autorstwa drugiego zdobywcy statuetki Aarona Sorkina.
Wiadomo, że na obraz będą składać się trzy półgodzinne epizody, trzy momenty zaistnienia na rynku przełomowych produktów Apple, wokół których zostanie utkana fabularna historia przedstawiająca życie prywatne i zawodowe Steve’a Jobsa. Całość scenariusza powstanie na podstawie jego biografii autorstwa Waltera Isaacsona. Książka, której genezą było ponad 40 rozmów, jakie autor przeprowadził z twórcą Apple, jego rodziną, znajomymi, współpracownikami i konkurencją. Jobs uczestniczył przy powstawaniu książki, jednak nie domagał się jej przeczytania przed publikacją i sam namawiał wszystkich do jak najbardziej szczerych wypowiedzi na jego temat. Jeżeli jeszcze nie czytaliście, to polecam. Książkę w formie audiobooka kupicie na hasło Maxessibility, ze zniżką 20% na stronie audioteka.pl.
Pozostaje mieć nadzieję, iż zaangażowanie Fassbendera do tej roli, oskarowy reżyser i twórca scenariusza pozwolą na realizację tego filmu na wysokim poziomie, godnie przedstawiającym osobę Steve’a Jobsa, gdyż o zmarłych powinno się mówić dobrze albo w ogóle. Nawet przeciwnicy marki Apple przyznają, że Jobs był wybitną postacią z magnetyczną osobowością, oby Michael Fassbender grający w „X-Menie” Magneto przyciągnął ich do kin.

Maksymilian Pijanowski

Źródło zdjęcia: wallwidehd.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>