Wykluczenie cyfrowe? Dzieci nie dotyczy.

Screenshot planszy startowej Angry Birds Star Wars
Screenshot Angry Birds Star Wars

Rok 2003. Uczelnia. Zajęcia z informatyki. Siedzę przed komputerem, prowadzący ćwiczenia prosi o włączenie komputerów, włączam swój. Siedzący obok mnie kolega dalej siedzi przed czarnym ekranem. Pytam: – Co jest? – Nie wiem jak włączyć komputer – odpowiada. Rok 2013. Kanapa. Obok mnie siedzi mój 5-letni przyjaciel, w ręku trzyma mojego iPada. Widzę, że coś szybko przesuwa swoimi paluszkami na ekranie. Pytam: – Grasz? – Nie, przenoszę ci gry do katalogów.
Studia ukończyłem w okresie, kiedy nie miałem jeszcze problemów ze wzrokiem, piszę o tym dlatego, że  kolega, który nie potrafił uruchomić komputera też ich nie miał. Czy mimo to, był osobą wykluczoną cyfrowo? Tak, był.
Definicja wykluczenia cyfrowego za Wikipedią mówi: „To termin używany dla określenia różnic między tymi osobami i społeczeństwami, które mają dostęp do technologii informacyjnych, a takimi, które takiego dostępu nie mają. Podział ten wynika z szybkiego rozwoju technologii informatycznych, który doprowadził do powiększenia różnic między klasami bogatą i średnią, które mogły pozwolić sobie na ich zakup, a klasą niższą, która takiego dostępu nie miała”. Definicja ta nie była chyba dawno aktualizowana, a wojnę klas w tym temacie zastąpiła sama cyfryzacja, która wdarła się w praktycznie wszystkie dziedziny życia powodując automatycznie spadek cen urządzeń, a tym samym upowszechnienie ich. Nie dotyczy to tylko społeczeństw rozwiniętych. Dzięki projektom takim jak chociażby internet.org, który ruszył za sprawą Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka, darmowa łączność z Internetem będzie dostępna w krajach afrykańskich. Teraz trzymając jedną ręką dzban wody, do której dostęp dalej jest tam problemem, mieszkańcy tego kontynentu, trzymając w drugiej ręce smartfona będą mogli sprawdzić jedną z stron mówiących o zdrowiu, macierzyństwie czy prawach kobiet, dodatkowo bezpłatnie będą mogli skorzystać z serwisu pogodowego, Google Search, Wikipedii i oczywiście, usług Facebooka. Innym przykładem są organizacje i firmy, które pracują nad tworzeniem komputerów, jakich cena nie przekracza 100$. Projekt komputera Raspberry Pi dla krajów rozwijających się ma wynieść tylko 25$. I gdzie to klasowe cyfrowe wykluczenie?
To jednak jedna kwestia tego problemu, którą rozwiązano lub jest na dobrej drodze ku rozwiązaniu. Pozostaje jeszcze druga, której tak łatwo nie da się rozwiązać,  kwestia cyfrowego wykluczenia jednostki ze względu na jej własne ograniczenia. Nie dotyczy to tylko osób z dysfunkcjami wzroku, słuchu i motoryczną, osób starszych, ale jak napisałem we wstępie, wszystkich, za wyjątkiem dzieci, które zwykło się uważać za mniej dostosowane do funkcjonowania w świecie dorosłych. Ale kto jest bardziej niedostosowany i wykluczony, ja z racji dysfunkcji wzroku, Ty czytelniku, który posiadając smartfona, używasz go tylko do dzwonienia, a gdy przypadkowo włączysz którąś z dodatkowych funkcji nie wiesz co dalej, czy dzieci, które dostając smart urządzenie do ręki potrafią nas zadziwić?
Program AppStore, mój mały przyjaciel na zakupach. Do pobrania nowej aplikacji wymagane jest hasło, zarówno, gdy ściągamy płatną, jak i darmową wersję. Próbował, nie udało mu się, wszedł w zakładkę „Purchased”, gdzie znajdują się rzeczy już pobrane, ale których nie ma fizycznie na tablecie, tam hasło nie jest potrzebne… Oddał mi iPada, gdy brakło miejsca na dysku, pyta: -Czemu nie mogę pobrać Lego Star Wars? – Wiesz, skończyło mi się miejsce i muszę coś skasować… – Aha… To ja skasuję. Mała bestia!
Cyfrowe wykluczenie dotyka każdego z nas, nie wybiera czy mamy 50+ lat, czy widzimy czy nie i znów powoduje to, tym razem negatywnie, postępująca cyfryzacja, a zwłaszcza jej tempo. Przyspieszanie, aktualizacje, zmiany interfejsów użytkownika, systemów, na jakich pracują nasze urządzenia, wszystko to sprawia, że trudno pozostać na bieżąco nie zajmując się tylko uzupełnianiem wiedzy w tym temacie.
Natomiast według badań przeprowadzonych przez Common Sense Media 2-letnie dzieci, które nie potrafią jeszcze dobrze mówić, bez problemu radzą sobie z obsługą prostych aplikacji na smartfonie. Kolejne badania przeprowadzone na zlecenie firmy Life Proof wykazały, iż 2/3 brytyjskich dzieci, chętniej bawi się tabletem swoich rodziców, niż własnymi zabawkami. To tendencja, która dotyczy wszystkich dzieci, na przykładzie moich cyfer baby geeków mogę coś o tym powiedzieć. Muszę się przyznać, mój drugi znajomy ma też pięć lat, oboje, gdy mnie widzą, pytają: – A przyniosłeś tablet? Lub -Wujek, mogę zagrać na twoim telefonie? Jak chcesz, to mogę ci pomóc przejść tą grę… Dzieje się tak z wielu przyczyn, 4 na 10 rodziców przyznaje się do udostępniania swoim dzieciom smartfonów i tabletów, jako formy elektronicznej opiekunki, która zapewnia dziecku rozrywkę, 1/3 badanych odpowiedziało, że ich dziecko wykazuje zainteresowanie technologią, gdyż chce być, jak ich rodzice. Badania wskazują, że w 1/3 przypadków, gdy w domu jest dwójka rodzeństwa, ich rodzice zauważyli różnicę w rozwoju dziecka na plus u tego, które wcześniej zaczęło korzystać z technologii. I najważniejszy wynik, ponad 50% badanych rodziców, uważa, że ich małe dzieci lepiej radzą sobie z obsługą aplikacji na ich smart urządzeniach. I kto jest wykluczony cyfrowo?
Teraz już mam pewność, że gdy będę dalej dysfunkcyjny wzrokowo i zacznę nie nadążać za zmianami w cyfrowym życiu, moi dzisiaj jeszcze mali koledzy, pomogą mi z wykluczeniem, a ściąganie Angry Birds, to moja polisa na przyszłość.

P.S. Mój znajomy 6 latek poszedł już do szkoły i od pierwszej klasy ma informatykę. Tak, na studiach będzie wiedział wiele więcej niż to jak włączyć komputer. Na tyle dużo, żebym już zaczął się obawiać, czy moje hasło wystarczy, aby powstrzymać go przed zakupami. – Max, podoba mi się to Ferrari…

Maksymilian Pijanowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>